Zachowanie Azy owszem, wyprowadziło mnie z równowagi ale staram się nie spierniczyć tego, co zrobiłam razem z Dashim przez całe przedpołudnie.
- A więc... Dogadaliście się? - pytam Chrisa, wskazując na niego i Azę.
- Pfffffft, co to za pytanie? Jasne, ze tak. - Chris się uśmiecha i zerka przelotnie na Azazela. Ten odpowiada mu nieokreślonym uśmiechem.
- No bo widzisz, Sher, tak się złożyło że mamy z Chrisem wiele wspólnych tematów - mówi Aza.
- Tiaaaaa... Jadłeś już coś? - pytam Chrisa, jednak patrzę na Azę, zabijając go wzrokiem.
- W zasadzie to n... - zaczyna Aza, ale wtedy ja dodaję do swojego pytania.
- Chris?
- Co? Nie, jeszcze nie. A ty? - odzywa się skrzydlaty wilk. Aza marszczy nos w niezadowoleniu, na co ja uśmiecham sę złośliwie pod nosem.
- Ja owszem. Pokazałam Tadashiemu moją specjalną metodę. Uwielbiam ją. A ty Dashi? Prawda, że wtedy wszystko jest prostsze?
- No, to fakt. To było świetne! Najpierw sparaliżowała sarnę tymi oparami a potem podeszła i dotknęła ją, i już! Śniadanie podano! - chwali Tadashi, patrząc z uśmiechem na Chrisa. Mój przyjaciel za to zerka co chwilę na mnie i na rozmówcę szukając na moim pysku potwierdzenia. Ja natomiast kiwam głową z szerokim uśmiechem.
- Dobra, wiecie co? Nie wiem jak wy, ale się muszę chyba przejść, nie lubię tak leżeć cały dzień. Na razie! - mówię, podnosząc się z trawy. - Oj, chyba trochę popsułam zieleninkę - dodaję ciszej patrząc na trawę wokół siebie i drzewo, a potem po prostu odchodzę od wilków kierując się brzegiem Riyomy. Idę spokojnie, patrząc na wszystko dookoła i myślę.
Zel myślał pewnie, że się znów wścieknę ale teraz widzę, że jemu to po prostu sprawia przyjemność. Oj, wolałby mnie tak na serio nie wkurzyć. To mogę zagwarantować. Nie dam się tak łatwo sprowokować. Nie mówię też, rzecz jasna, że nie mam zamiaru się w ogóle wściekać no bo jak się nie wściekać kiedy otaczają mnie tacy... wkurzający faceci?! Ale nie będę reagować na te jego wybryki se szturchaniem.
~~Serio? Zamierzasz go spławić?~~ Drew znów się pojawiła.
- Owszem, czemu nie?
~~ Bo jest fajny! To by na prawdę było ciekawe, jakbyście się w sobie teraz zaczęli zakochiwać i w ogóle. Awwwwww, no proszę, zrób to! Powiedz, że ci się podoba!
- Co?! Nie, Drew, do cholery, nie! On jest egoistycznym draniem, który uważa, że może wszystko bo jakimś sposobem on może mnie dotknąć!
~~ No właśnie! On może... Może sprawić, że będziesz szczęśliwa.
- Jestem szczęśliwa, mając to, co mam teraz. Nawet jeśli Aza też się do tego załapuje, jestem szczęśliwa, że mam tą watahę, mam Chrisa i Tadashiego, Mary też w jakiś sposób jest mi bliska i mimo że za wiele się nie widujemy i w ogóle to ona daje mi w jakiś sposób to... poczucie, że nie jestem sama, tak? Że nie jestem taka do końca inna niż zawsze mi się wydawało! Że może jest na tym świecie przynajmniej jedna wadera choć trochę do mnie podobna! Viento jest tym... czymś, co nas skleja tak? On nas trzyma w fasonie. Rei... jeszcze nie odkryłam jego funkcji ale założę się, że też znaczy coś ważnego w tej watasze. Nikt nie trafia tutaj przez przypadek. Nawet Aza jest... No, muszę to przyznać, bez niego mogłoby, podkreślam, mogłoby być mi nudno, tak? Dopiero teraz mam Chrisa, a wcześniej? Czy zaprzyjaźniłabym się z Tadashim gdyby nie Aza? Dashi by tu trafił? Nie wiadomo. Może nie czułby, że powinien w jakiś sposób usprawiedliwiać przede mną zachowanie brata i po prostu trzymałby się ode mnie z daleka, jak każdy. - Siadam kończąc ten wykład dla Drew i wpatruje się w swoje odbicie w wodzie. Nieeeeeeeeee, to nie dla mnie. Kładę się więc na grzbiecie i wsuwam końcówki łap do wody nad głową. Pluskam łapami wodę i dyndam tylnymi łapami w trawie, chichocząc cicho, bo to łaskocze. I wtedy obok mnie pada cień. Cień, który nie ma skrzydeł więc to nie Chris. Ten cień, nie należy również do Tadashiego, bo ogon jest zbyt puszysty jak na białego wilka. Viento jest przecież u siebie, bo mówił nam, że załatwia coś z Reiem, chyba stanowisko. Ten cień, jest również zbyt duży jak na Mary. A po zapachu czuję, że cień należy do kogoś od nas, więc jest tylko jedna możliwość.
Azazel.
Aza? Czego chcesz tym razem? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz